Używamy ciasteczek

Strona dla prawidłowego działania wymaga plików cookies. Szczegóły ich wykorzystania znajdziesz w Polityce Prywatności.
Cztery równoległe wystawy prezentują najnowsze prace Jakuba Gadka, Agaty Hamilton, Maleny Jankowskiej i Anny Młyniec – słuchaczy studiów podyplomowych Master of Graphic Arts (MGA)

Z ogromną satysfakcją prezentujemy kolejną wystawę realizowaną przez słuchaczy studiów podyplomowych Master of Graphic Arts, prowadzonych na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

Prezentowana ekspozycja jest efektem indywidualnych poszukiwań artystycznych czwórki autorów, stanowiących zwieńczenie intensywnego procesu twórczego rozwijanego podczas studiów. To zapis osobistych doświadczeń, refleksji i eksperymentów formalnych, które znalazły wyraz w spójnym, autorskim języku wypowiedzi.

Program studiów Master of Graphic Arts zakłada wspieranie samodzielności twórczej, rozwijanie indywidualnych postaw artystycznych oraz tworzenie przestrzeni do poszukiwań wykraczających poza tradycyjne podziały dyscyplin. Prezentowane prace potwierdzają, że współczesna grafika i malarstwo pozostają obszarem otwartym na dialog z innymi mediami, nowymi sposobami obrazowania i osobistą interpretacją rzeczywistości.

Gratuluję autorom konsekwencji w realizacji własnej wizji, odwagi twórczej oraz osiągniętego efektu artystycznego. Życzę, aby prezentacja stała się inspiracją do dalszych poszukiwań i kolejnych sukcesów na drodze artystycznego rozwoju.

Dziękuję także i gratuluję opiekunom artystycznym naszych słuchaczy: prof. Pawłowi Nowakowi, dr. hab. Piotrowi Siwczukowi i prof. Andrzejowi Węcławskiemu.

Prof. Jacek Staszewski
Dziekan Wydziału Grafiki

Fotorelacja z wernisażu

Cykl „Rozszczepienia” autorstwa Jakuba Gadka stanowi interesującą i konsekwentnie zrealizowaną próbę ponownego zdefiniowania portretu fotograficznego poprzez kreatywne wykorzystanie narzędzi cyfrowych. Punktem wyjścia jest pojedynczy, analogowy portret, który w kolejnych realizacjach staje się materiałem do wielowymiarowych przekształceń formalnych i znaczeniowych. Autor nie traktuje fotografii jako zamkniętego zapisu rzeczywistości, lecz jako tworzywo otwarte na interpretację, analizę i świadomą ingerencję artystyczną.
Na szczególne uznanie zasługuje sposób podejścia autora do obrazu cyfrowego. Zastosowane podziały, geometryczne struktury, przesunięcia, warstwy oraz rozwiązania kolorystyczne nie pełnią tu jedynie funkcji dekoracyjnej. Każda z nich zmienia sposób odczytywania portretu, nadając mu nowe znaczenia i budując kolejne poziomy interpretacji. Pan Gadek w przekonujący sposób pokazuje, że fotografia cyfrowa może być autonomicznym medium twórczym, a nie jedynie narzędziem rejestracji czy korekty obrazu.
Niezwykle interesujące jest również podejście do samego portretu. Zachowanie tego samego kadru, tej samej twarzy pozwala skupić uwagę na istotnych różnicach pomiędzy kolejnymi realizacjami. Powtarzalność nie prowadzi tu do monotonii. Wręcz przeciwnie, każda kolejna praca staje się nową interpretacją tej samej osoby, ujawniając odmienne emocje, napięcia i relacje zachodzące pomiędzy figuracją a abstrakcją. Powstały cykl funkcjonuje jako spójna narracja, której pełny sens ujawnia się dopiero poprzez ogląd wszystkich dwunastu obrazów.
Także istotnym walorem projektu jest umiejętne operowanie obrazem cyfrowym jako medium o wielowymiarowym charakterze. Autor świadomie przekracza granice klasycznej fotografii, wprowadzając rozwiązania sytuujące prace na pograniczu fotografii, grafiki cyfrowej i obrazu malarskiego. Dzięki takim zabiegom powstała realizacja o wysokich walorach estetycznych i ekspozycyjnych. Obrazy nie tylko wypełniają przestrzeń galerii, ale budują z nią świadomy dialog, angażując odbiorcę do aktywnego uczestnictwa w procesie odczytywania kolejnych warstw znaczeniowych. „Rozszczepienia” są dojrzałą, spójną i wartościową wypowiedzią artystyczną, ukazującą współczesne możliwości twórczego wykorzystania fotografii cyfrowej oraz jej potencjał w poszukiwaniu nowych rozwiązań w obszarze sztuk wizualnych.
Serdecznie gratuluję stworzenia dojrzałego, konsekwentnego i inspirującego cyklu, który w twórczy sposób poszerza możliwości współczesnej fotografii i obrazu cyfrowego, potwierdzając Pańską wysoką świadomość artystyczną i warsztatową.

Prof. Jacek Staszewski

Obszerny cykl prac, realizowany w trakcie drugiego roku Studiów Podyplomowych Master of Graphics Arts, pani Agata Hamilton poświeciła tematyce związanej z postacią zapomnianej, archetypicznej bogini. Jej wizerunki tworzyła przy użyciu różnych technik graficznych i rysunkowych, korzystając z wielu artystycznych narracji. Inspirowała się przedstawieniami sylwetek kobiet pochodzących z różnych kultur. Jest to kolejna realizacja pani Hamilton dotycząca postrzegania kobiety, jej roli i pozycji w społeczeństwie, w obecnych czasach jak i na przestrzeni wieków. Przez rok poszukiwała odpowiedniej formy przedstawienia, eksperymentowała i próbowała, starając się urzeczywistnić wizję w zadowalający sposób. Niezadowolenie z kolejnych realizacji stymulowało twórcze poszukiwania. Powodowało odrzucenie wcześniejszych pomysłów na rzecz pojawiających się nowych rozwiązań. Ostatecznie autorka zdecydowała się na wydrukowanie prac na szarych kalkach, nadając im monumentalny charakter, oraz połączyć ekspozycję z serią kameralnych prac wykonanych w tradycyjnych technikach graficznych. Celem było stworzenie spójnego w formie materiału na przygotowywaną wystawę. Należy podkreślić zaangażowanie i pasję pani Agaty Hamilton w pracę nad cyklem oraz jej wkład w organizację wystawy słuchaczy MGA.
W ciągu tego roku, pani Agata Hamilton pracowała przez kilka godzin w tygodniu, w charakterze asystenta technicznego, w pracowni sitodruku na Wydziale Grafiki, wykazując się dużym talentem pedagogicznym i organizacyjnym. Jej praca w pracowni była bardzo pomocna studentom w ich realizacjach.

Prof. Andrzej Węcławski

„Odbicia” jako równoległy dryf: wpływ grafiki na syntezę świata w twórczości Magdy Jankowskiej. W aktualnej fazie, po ukończeniu drugiego modułu studiów podyplomowych MGA na Wydziale Grafiki ASP w Warszawie pod opieką prof. Pawła Nowaka, Magda Jankowska prowadzi dwa równoległe cykle: malarski oraz sitodrukowy zatytułowany „Odbicia”. Nie miesza jeszcze mediów w pojedynczych pracach. Zamiast tego pozwala im istnieć obok siebie, a wpływ myślenia graficznego – warstwowego, powtarzalnego, syntetyzującego – staje się wyraźnie widoczny w sposobie, w jaki artystka buduje i scala obraz świata. Tytuł „Odbicia” nie jest dekoracyjną metaforą. Zakorzeniony w żywiołach wody i powietrza, a jednocześnie w dosłownym doświadczeniu żeglowania, staje się topografią egzystencji. Artystka tropi ślady własnego stawania się: załamanie światła na fali, ruch wiatru modelujący powierzchnię, odbicie, które nigdy nie jest wierną kopią. Woda nie jest tłem ani motywem – jest operatorem percepcji. Powierzchnia, na której obraz rzeczywistości załamuje się, mnoży i oddala od oryginału. Jak pisał Merleau-Ponty, widzenie jest chiazmem – splotem, w którym to, co widzące, staje się jednocześnie widzianym. W „Odbiciach” ten splot realizuje się poprzez graficzną dyscyplinę warstw i powtórzeń, która wpływa na całość twórczości, nawet na równoległy cykl malarski. To opus operandum syntetyzowania uniwersum pod naporem zmiennych, intensywnych emocji. Artystka nie dąży do ujednolicenia środków ani przekazu. Różne formaty, różne rejestry – to nie brak konsekwencji, lecz afirmacja procesu. W kontekście współczesnych badań artystycznych (artistic research), które podkreślają ucieleśnioną wiedzę i procesualność, oraz trendów wystawienniczych przesuwających uwagę od skończonego obiektu ku doświadczeniu immersyjnemu i relacyjnemu, jej równoległa praktyka jawi się jako
model takiej postawy. Grafika nie wchłania malarstwa i vice versa. Zamiast tego myślenie sitodrukowe – o nakładaniu, o różnicy w powtórzeniu, o śladzie – przenika sposób, w jaki Jankowska syntetyzuje świat. Proces pozostaje otwarty; każde odbicie jest manifestacją olśnienia, które jeszcze nie zostało w pełni nazwane – zachwytu, apetytu na życie i niegasnącej radości widzenia.
Krytyczny wymiar tej postawy ujawnia się w konfrontacji z systemem sztuki. Instytucje i rynek preferują jasne trajektorie: albo malarka, albo graficzka, albo artystka, która miesza media w spójną, łatwą do opowiedzenia hybrydę. Jankowska odmawia takiej logiki. Prowadząc równoległe cykle, nie buduje jednej marki ani jednej narracji. Buduje dryf. Wpływ grafiki na syntezę uniwersum nie służy unifikacji, lecz mnożeniu perspektyw. W epoce, w
której sztuka ma być czytelna, zbywalna i medium-specyficzna, jej praktyka jest aktem oporu: pozwala środkom istnieć osobno, a jednocześnie pozwala im się przenikać na poziomie myślenia. Jeśli system sztuki dąży do unieruchomienia artystki w jednej tożsamości i jednym medium, Magda Jankowska odpowiada falą. Jej „Odbicia” – i równoległy malarski cykl – nie proszą o interpretację. One zmuszają do nawigacji. Na morzu nie ma stałej mapy, tylko bieżące odczytywanie światła, wiatru i powierzchni wody. W tym dryfie system traci grunt. Nie ma gotowego produktu do wystawienia, skatalogowania i sprzedania jako „spójna ewolucja”. Jest proces, który trwa, rozgałęzia się i rozmywa…

Dr hab. Rafał Kochański, prof. uczelni

Najnowsza instalacja Anny Młyniec to niewątpliwie kolejny intrygujący krok w jej twórczych poszukiwaniach. Należy również dodać, że artystka jest w tych poszukiwaniach niezwykle konsekwentna.
Jej podstawowym językiem wypowiedzi jest abstrakcja. Abstrakcja jako swoisty żywioł, który nieustannie próbuje uwolnić się z ograniczeń jakie nadała mu tradycja. Już przy realizacjach dyplomowych czuło się, że w przypadku autorki wystawiennicza ściana to za mało, aby tę energię utrzymać.
Charakterystyczną cechą działań Anny jest próba utrzymania w symbiozie dwóch głównych w abstrakcji nurtów, a więc lirycznego i geometrycznego. Objawia się to w ciekawej, a jakże prostej kombinacji. Oto źródłem jest gest… malarski lub rysunkowy, z całym bogactwem powierzchniowej i wewnętrznej struktury, który jednocześnie zamknięty jest w dziesiątkach heksagonów, idealnych kształtów zaczerpniętych z obszaru chemii organicznej. Jest to jednak zamknięcie pozorne, ponieważ otwiera się tu kolejna możliwość, a właściwie nieograniczone możliwości ekspansji i anektowania przez te niewielkie formy, niemal każdej przestrzeni wystawienniczej. Łańcuchy heksagonów mogą mnożyć się w nieskończoność, co daje autorce szerokie pole manewru w dostosowywaniu ich do przestrzeni, zarówno prostych jak i skomplikowanych, w relacji z płaszczyzną i w kombinacjach przestrzennych.
Pierwsza próba zrealizowania tej koncepcji miała miejsce w ubiegłym roku, podczas podsumowania modułu podstawowego Studiów Podyplomowych MGA na Wydziale Grafiki, w galerii „Ermitaż”. Była to jeszcze próba nieśmiała w swej objętości, bo obarczona oporem materii w procesie rozlicznych eksperymentów, koniecznych dla uzyskania zadowalającego efektu. Autorka jest jednak uparta w swych dążeniach i głodna kolejnych wyzwań.
Obecnie zmodyfikowana instalacja jest wzbogacona o animację, która ma za zadanie niejako pochłonąć odbiorcę, uwięzić w wewnętrznej strukturze. A cel jest prosty… refleksja nad coraz bardziej skomplikowaną konstrukcją rzeczywistości i jej wpływem na naszą kondycję.
W naszej współpracy Anna Młyniec dała się również poznać jako dobrze zapowiadający się dydaktyk. Przygotowane przez nią zadania dla studentów, które zrealizowaliśmy w ramach zajęć, cieszyły się dużym zainteresowaniem.
Udział w licznych wystawach w kraju i za granicą, a także nagrody z tym związane potwierdzają, że mamy do czynienia z artystką aktywną, poszukującą i świadomą swej twórczej drogi.
Życzę więc autorce nieustającej konsekwencji i uporu przy kolejnych realizacjach. Niech eksperyment trwa.

Dr hab. Piotr Siwczuk, prof. uczelni

Gdzie i kiedy?

Czas trwania wystawy: 04.07.2026 – 23.08.2026
Miejsce: Galeria Punkt, Wybrzeże Kościuszkowskie 37/39, Warszawa

Patroni wydarzenia: Akademia Sztuk Pięknych Wydział Grafiki, Master of Graphic Arts
Autor grafik i plakatów: Jakub Tadeusz Gadek